Soboklęszcz

W granicach powiatu ciechanowskiego.

Moderatorzy: massatone, G_Kęsik, Michał Kaczorowski

Syswia
Posty: 3
Rejestracja: śr gru 29, 2010 4:22 pm

Soboklęszcz

Post autor: Syswia » śr gru 29, 2010 4:38 pm

Interesuje mnie historia tej miejscowosci (moja rodzina stamtad pochodzi). Moze ktos z was wie wiecej ode mnie albo moze mnie pokierowac? Mieszkam za granica i mam trudnosci z zrodlami nieinternetowymi, ale czasami bywam w Polsce.
Wiem, ze Sobokleszcz byl czescia ordynacji Krasinskich, a w 1909 roku po bezpotomnej smierci Adama Krasinskiego majorat przeszedl w rece bocznej linii oboznienskiej. Czy przy tej okazji dokonano parcelacji i Sobokleszcz przestal byc wsia prywatna? Przyznam sie szczerze, ze nie jestem historykiem i nie bardzo znam mechanizmy, ktore rzadzily w tamtych latach wsiami. Z przekazow rodzinnych wiem, ze jeden z protoplastow posiadal wtedy gospodarstwo w Sobokleszczu. Zanotowalam tez historie o spaleniu wsi mniej wiecej w tym samym czasie, z ktorej to historii wynika, ze bylo dwoch wiekszych wloscian we wsi (Blaszkowski i Gillert) i kilka/kilkanascie mniej zasobnych rodzin.
Czy ktos umialby mi rozjasnic troche w glowie?
Dzieki wielkie.
---
Z buntem przez zycie...
www.bakowska1.webpark.pl

wynim
Posty: 44
Rejestracja: sob lut 17, 2007 12:29 pm
Lokalizacja: Gąsocin/Warszawa

Post autor: wynim » śr gru 29, 2010 11:08 pm

Mogę przesłać na maila "Hipotezę narodzin Gąsocina", w której wspomniano o Soboklęszczu.
Marcin Wynimko

Syswia
Posty: 3
Rejestracja: śr gru 29, 2010 4:22 pm

Post autor: Syswia » czw gru 30, 2010 2:42 pm

Jesli to jest tekst z tej strony:
http://www.iglak.pl/blaszkowski/index.html
to dziekuje, juz mam.

S.
---
Z buntem przez zycie...
www.bakowska1.webpark.pl

wynim
Posty: 44
Rejestracja: sob lut 17, 2007 12:29 pm
Lokalizacja: Gąsocin/Warszawa

Post autor: wynim » czw gru 30, 2010 9:18 pm

W takim razie jedyne co mogę jeszcze dodać to fakt, że rodziny Błaszkowskich i Gilertów nadal mieszkają w Soboklęszczu.
Marcin Wynimko

Syswia
Posty: 3
Rejestracja: śr gru 29, 2010 4:22 pm

Post autor: Syswia » pt gru 31, 2010 3:23 pm

wynim pisze:W takim razie jedyne co mogę jeszcze dodać to fakt, że rodziny Błaszkowskich i Gilertów nadal mieszkają w Soboklęszczu.
To tez wiem, bo ja jestem Gillertowna po Babci ;)
Wszystkiego dobrego na Nowy Rok!
---
Z buntem przez zycie...
www.bakowska1.webpark.pl

Michalina180
Posty: 6
Rejestracja: sob kwie 18, 2009 12:26 am
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Michalina180 » czw cze 09, 2011 10:52 pm

Witam
Mogę jeszcze dodać , za Słownikiem Geograficznym Królestwa Polskiego i innych krajów slowiańskich 1880-1914
Soboklęszcz wieś wlościańska i osada leśna , powiat ciechanowski
gmina i parafia Sońsk , odległość 16 wiorst od Ciechanowa ma
27 domów , 206 mieszkańców , 954 mórg.
W 1827 26 domów i 152 mieszkańców.
Pozdrawiam
Michalina
Michalina

Michalina180
Posty: 6
Rejestracja: sob kwie 18, 2009 12:26 am
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Michalina180 » czw cze 09, 2011 11:07 pm

I jeszcze chcialabym dodać , ze mimo iż jestem "fanką" strony
www.iglak.pl to wiadomości na temat Blaszkowskich z Soboklęszcza
są mieszanką prawdy i legendy.Np.
Wit Błaszkowski nie przybył z daleka do Soboklęszcza, bo tam mieszkał
jego ojciec , a nawet dziadek. Najstarszym Blaszkowskim w tej wsi
był Paweł Blaszkowski ktory urodził się w 1716 roku / nie wiem gdzie/ i zmarł w 1811 roku w Soboklęszczu , w/g ks Proboszcza w wieku około 95 lat .
Są tez inne drobne nieścisłości ale generalnie strona jest bardzo ciekawa
Michalina
Michalina

Michalina180
Posty: 6
Rejestracja: sob kwie 18, 2009 12:26 am
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Michalina180 » pt cze 10, 2011 2:49 pm

Fragment z Ciechanowskich Zeszytów Literackich dotyczący pożaru w Soboklęszczu

STEFAN CHOJNOWSKI (SOBOKLĘSZCZ)

Ty co żyłeś dla idei – chwała Ci

"Ogromy obłok dymu z czerwonym ogniem, jakby wielka
burzowa chmura, wzbił się hen w niebo aż po nieboskłon. Zawył
huraganowy wicher z rykiem palonych krów, wyciem psów.
Jakby piekło otwarło swoje podwoje. Straszny, dramatyczny
widok. Płonęła stara, wiekowa wieś Soboklęszcz. Drewniane
domy i zagrody, kryte słomą, zbudowane obok siebie, jak było
w ówczesnej tradycji. Było to już po żniwach, 14 sierpnia 1911
roku. Drewniane stodoły były pełne zboża w snopach, koszonego
ręcznie kosami i zbieranymi sierpami. Cała praca i cały
dorobek rolników poszedł z dymem do nieba.
Gospodynie przed pożarem zbierały do wianków kłosy zbóż,
aby je, jak nakazywał zwyczaj, zanieść do kościoła w dzień
Matki Boskiej Zielnej do poświęcenia. Dołączano je do ziarna
siewnego w czasie siewów.
Ziemia na wsi była licha, piaszczysta, albo też podmokła, bagnista.
Lepszej urodzajnej ziemni było we wsi niewiele. Ówcześni
rolnicy uprawiali niewielkie działki w wielu miejscach, na
lepszej lub gorszej ziemi. Przed pożarem odbyła się we wsi tak
zwana komasacja. Każdy z rolników otrzymał wtedy swój dział
ziemi w jednym miejscu, jak trafiło, albo na piaskach albo na
bagniskach. Członkiem, a może nawet przewodniczącym komisji
komasacyjnej był też ksiądz proboszcz z parafii Sońsk. Jak
ktoś z bogatych rolników zaniósł do proboszcza trochę rubli, to
ksiądz przydzielił mu dział lepszej ziemi i na starym siedlisku.
Chłopi nie chcieli się przenosić na nowe siedliska i podobno jakiś
przekupiony parobek miał podpalić drewnianą wieś. Wtedy
każdy już musiał się przenieść na przydzieloną mu przez komisję
komasacyjną ziemię......................."
M
Michalina

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość