Ubecka katownia w piwnicach kamienicy Baranowskich

Od socrealizmu do wielkiej płyty.

Moderatorzy: massatone, G_Kęsik, Michał Kaczorowski

Awatar użytkownika
Michał Kaczorowski
Administrator
Posty: 1664
Rejestracja: ndz sty 22, 2006 11:52 pm
Lokalizacja: Ciechanów
Kontakt:

Ubecka katownia w piwnicach kamienicy Baranowskich

Post autor: Michał Kaczorowski » pt kwie 28, 2006 9:53 am

Z Wyborczej (dodek Płock):
Odkryto ubecką katownię

W budynku przy ul. 11. Pułku Ułanów w Ciechanowie historycy IPN odkryli areszt UB z przełomu lat 40. i 50. Fragmentami zachowany wręcz idealnie. Sprawiał wrażenie, jakby jeszcze wczoraj siedzieli tu skatowani żołnierze niepodległościowego podziemia

Areszt Urzędu Bezpieczeństwa znajdował się w zabytkowej kamienicy w centrum miasta, niedaleko siedziby starostwa. Dom ten znajduje się dziś w rękach prywatnych, odzyskali go spadkobiercy ludzi, którym go po wojnie zrabowano.

Nie było tajemnicą, że do 1956 roku, mieścił się tu areszt, w którym ubecy trzymali, katowali i mordowali żołnierzy podziemia. Ale od dłuższego czasu nikt tu nie zaglądał. Tymczasem IPN od kilku lat stara się udokumentować siedziby UB, NKWD, Smiersza (wywiadu wojskowego) oraz Informacji Wojskowej na Mazowszu. Odkrył już kilka aresztów NKWD w Warszawie, teraz zaczął pracę w terenie.

W tym tygodniu właściciele domu przy ul. 11. Pułku Ułanów zgodzili się wpuścić historyków Instytutu do swojej piwnicy. I okazało się, że fragmentami areszt zachował się idealnie. Są oryginalne metalowe drzwi cel z zasuwami i wizjerami. W ścianach zachowały się metalowe siatki, za którymi kiedyś przez całą dobę świeciły się żarówki. Są oryginalne kraty w oknach. No i przede wszystkim tzw. mokry karcer - małe pomieszczenie (2 na 3 m), do którego ubecy wrzucali więźniów tylko w bieliźnie lub nago i polewali wodą.

Na ścianach karceru zachowały się napisy z tamtych lat: nazwiska, daty, fragmenty kalendarza czy wezwania: "Boże ratuj!", "Jezu, zmiłuj się nade mną". Wydrapane zostały paznokciami lub guzikami.

- Mamy kilka relacji ludzi, którzy siedzieli w tym karcerze - mówi historyk IPN Jacek Pawłowicz. - Ale dramatyczne wydarzenia miały miejsce także na podwórzu tego domu.

Doszło tu do co najmniej kilku egzekucji. Rozstrzelany w tym miejscu został w 1946 roku m.in. Bolesław Czerkasiewicz, ps. "Skowronek" - dowódca patrolu jednego z oddziałów ROAK pomorskiego batalionu "Znicz". Zginął razem z jednym ze swoich żołnierzy. Egzekucję widzieli partyzanci, którzy siedzieli w celach.

Po jednej z akcji ubecy przywieźli na podwórze zwłoki Mieczysława Dziemiszkiewicza ps. "Rój", w czasie wojny żołnierza AK, później Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (UB przywoziło zabitych do siedzib powiatowych jako dowód "likwidacji bandyty"). Ale tym razem także po to, by je zbezcześcić. Ubecy przyczepili do munduru Dziemiszkiewicza trupie czaszki i robili ośmieszające go zdjęcia. Fotografie nie przepadły, są dziś w archiwach IPN.

Co będzie z odkrytym przez historyków aresztem UB? Dziś jeszcze nie wiadomo, wiele zależy od właścicieli budynku oraz od samorządu Ciechanowa. - Gdyby zdecydowali się zrobić tam muzeum, z radością pomoglibyśmy je urządzić - dodaje Pawłowicz.

Obrazek
Mini-muzeum w tym miejscu byłoby świetnym pomysłem, może właściciele uzbieraliby na remont kamienicy?

Awatar użytkownika
G_Kęsik
Administrator
Posty: 1571
Rejestracja: pt sty 27, 2006 1:12 pm
Lokalizacja: Ciechanów
Kontakt:

Post autor: G_Kęsik » pt kwie 28, 2006 12:42 pm

W Ciechanowie jest trochę takich niszczejących zabytków, które mają bogatą historię - czasami tragiczną. Wspomniana wyżej kamienica Baranowskich oraz kamienica Reutta przu ul. Warszawskiej - powinny byc natychmiast odremontowane i odpowiednio "historycznie oznakowane". To dla miasta powinien byc priorytet.

Niedawno słyszałem w telewizji, że w Częstochowie, miasto (a konkretniej chyba prezydent miasta) dopłaca do remontów zabytkowych kamienic - a szczególnie cenne obiekty są remontowane niemal w całości z publicznych pieniędzy. Bo i jest to dobro publiczne - o czym ostatnio wielu ludzi nie wie lub nie chce wiedzieć.

Awatar użytkownika
pelagia
Posty: 34
Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:15 pm

Post autor: pelagia » sob kwie 29, 2006 12:38 pm

To leży w gestii miasta tak naprawdę - w zeszłym tygodniu Warszawa ogłosiła, że z funduszu konserwacji i rewitalizacji zabytków będą także finansowane remonty obiektów prywatnych. W tej chwili są dostępne także fundusze rewitalizacyjne z Unii Europejskiej, rozdzielane przez gminy i z nich także można remontować zabytkowe obiekty prywatne. Z tego, co pamiętam, budynek musi być objęty nadzorem konserwatorskim - ale tu mogło mi się coś pokiełbasić. Ciekawe, czy ktoś coś o tym wie w ratuszu.
A co do odkrytej katowni w kamienicy Baranowskich - zanim pomyśli się o muzeum, z pewnością trzeba będzie to zabezpieczyć. I nie mówię tutaj tylko o dokumentacji fotograficznej. Mini-muzeum byłoby dobrym pomysłem, ale zdaje się, że właściciele nie pójdą na muzeum prywatne, więc inicjatywa dzierżawy leży po stronie miasta.

Awatar użytkownika
G_Kęsik
Administrator
Posty: 1571
Rejestracja: pt sty 27, 2006 1:12 pm
Lokalizacja: Ciechanów
Kontakt:

Post autor: G_Kęsik » ndz lip 15, 2007 6:58 pm

Czas Ciechanowa z zeszłego tygodnia prezentuje bardzo ciekawy wywiad z p. Jackiem Pawłowiczem, historykiem IPN - dotyczący właśnie katowni w piwnicach kamienicy Baranowskich.
Jest szansa na Muzeum w tym miejscu - pierwszą tego typu placówkę w Polsce!
Niech nasze władze tego nie zmarnują!!!

Obrazek
http://img503.imageshack.us/my.php?imag ... aubgx2.jpg
Ostatnio zmieniony pn lip 16, 2007 11:39 pm przez G_Kęsik, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
magik
Posty: 232
Rejestracja: śr paź 18, 2006 1:06 am
Lokalizacja: Bielin

Post autor: magik » pn lip 16, 2007 10:40 pm

O ile mnie pamięć nie myli, to historyków z IPNu do katowni zaprowadził red. Marek Szyperski z panem Markiem Zalewskim... chyba, że mnie demencja starcza dopada i coś mi się myli.

maciek_zagroba
Posty: 203
Rejestracja: ndz kwie 02, 2006 12:08 pm
Lokalizacja: Ciechanów

Post autor: maciek_zagroba » sob mar 08, 2008 6:05 pm

Nie jest to pewna wiadomość, ale słyszałem, iż właściciele budynku zaczynają remont piwnicy lecz poprzez otynkowywanie ścian, zmienianie drzwi... Innymi słowy "usuwanie śladów"! Tłumaczą to słowami:
"Nie chcemy tu pielgrzymek!"
Jeśli się mylę to przepraszam, ale tak słyszałem...

Awatar użytkownika
G_Kęsik
Administrator
Posty: 1571
Rejestracja: pt sty 27, 2006 1:12 pm
Lokalizacja: Ciechanów
Kontakt:

Post autor: G_Kęsik » ndz mar 09, 2008 12:31 pm

Koło TOnZ wysłało w tej sprawie pismo do Prezydenta Miasta. Zobaczymy, czy będzie jakaś reakcja...

massatone
Posty: 1036
Rejestracja: wt sty 24, 2006 9:13 am
Lokalizacja: Ciechanów
Kontakt:

Post autor: massatone » śr lut 25, 2009 4:04 pm

Piwnice gmachu Ministerstwa Sprawiedliwości przechodzą pod opiekę Muzeum Powstania Warszawskiego. W czasach stalinowskich mieściły słynny areszt śledczy. Niebawem powstanie w nich ekspozycja o powojennym dramacie żołnierzy AK.

Wczoraj Muzeum Powstania uroczyście przejęło od Ministerstwa Sprawiedliwości pierwszą część piwnic. W jednej z dawnych cel minister Andrzej Czuma i dyrektor muzeum Jan Ołdakowski podpisali stosowny protokół. Idąc podziemnym korytarzem, można było po drodze zajrzeć do ciasnych pomieszczeń, w których w latach 1945-54 przetrzymywano żołnierzy AK i działaczy niepodległościowych. Sam budynek u zbiegu Alej Ujazdowskich i ul. Koszykowej był wtedy siedzibą Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego.

- Ja przebywałam w tym areszcie tylko pół godziny, ale mojego męża Henryka Kozłowskiego "Kmitę" trzymali tu przez dwa tygodnie. Wsadzili go do wysokiego na metr ciemnego karceru, wielkość psiej budy. Stracił poczucie czasu. Nie wiedział, czy jest dzień, czy noc - opowiadała wczoraj Anna Jakubowska "Paulinka" z Batalionu "Zośka".

Prof. Wiesław Chrzanowski spędził w areszcie przy Koszykowej cztery i pół miesiąca. - Było to akurat 60 lat temu - mówił otoczony przez reporterów. - Tutaj trafiało się bezpośrednio po aresztowaniu, czasem na parę dni, czasem parę miesięcy. W tym miejscu nie wykonywano wyroków, choć podczas śledztwa zginęło szereg osób. Poza Janem Rodowiczem "Anodą", uczestnikiem Akcji pod Arsenałem i żołnierzem Batalionu "Zośka", śmierć poniósł też światowej sławy dermatolog - prof. Grzybowski.

- Miałem ciekawe towarzystwo: generała SS Hildebrandta, którego później powiesili, czy pana Butienkę, oficjalnie zatrzymanego za sprawy gospodarcze. Okazało się jednak, że był on członkiem komitetu centralnego mienszewików. Uciekł z Rosji przed bolszewikami. Specjalnie do niego przyjeżdżali śledczy ze Związku Radzieckiego. Prosił nas, żebyśmy walili w drzwi i krzyczeli, że Butienko umarł. Wtedy obsługa aresztu wpadała w popłoch - opowiadał prof. Wiesław Chrzanowski.

Strażnikami byli reemigranci z Francji. Wywołując z celi, używali tylko pierwszej litery nazwiska. - Ze mną mieli problem, bo "ch" po francusku czyta się jak "sz". Zamiast mnie zabierali na czwarte piętro Wojtka Szymanowskiego z "Zośki".

Po latach - w 1991 r. - prof. Chrzanowski został ministrem sprawiedliwości. Zasiadł w gabinecie dwa piętra nad dawnym aresztem.

Pomysł urządzenia w piwnicach muzeum narodził się w 2005 r. podczas plenerowej wystawy w Alejach Ujazdowskich poświęconej represjonowanym po wojnie żołnierzom AK. Wyszedł od uczestników Powstania: Krystyny Zachwatowicz-Wajdy, Anny Jakubowskiej i Tadeusza Filipkowskiego. Umowę o użyczeniu przez resort na 15 lat części podziemi od ul. Koszykowej podpisano dopiero w zeszłym miesiącu.

- Chcemy tu opowiedzieć powojenną historię młodego pokolenia AK, które w czasie okupacji poświęcało życie za ojczyznę, a potem spadły na nie aresztowania, procesy i represje. Ponad 5 tysięcy akowców dostało karę śmierci. Ponad połowę wyroków wykonano - mówił dyrektor muzeum Jan Ołdakowski.

- W tej chwili odbieramy jedną trzecią przyznanych nam przez ministerstwo pomieszczeń. W kolejnych miesiącach będziemy przejmowali następne. Od jutra zaczynamy usuwać ze ścian warstwy farb w poszukiwaniu pozostawionych przez więźniów napisów. Rozpoczynamy też prace nad projektem ekspozycji - ogłosił Piotr Śliwowski, szef sekcji historycznej Muzeum Powstania Warszawskiego.

Otwarcie ekspozycji w piwnicach planowane jest za blisko dwa lata.
Szkoda, że u nas nie powiódł się pomysł z muzeum w areszcie...
Ciechanów. Nie da się.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość